środa, 1 października 2014

INFORMACJA!

Już długo myślałam by się wprowadzić do kogoś na pensjonat i zostać pensjonariuszem. Tak więc zrobiłam jestem teraz w Rosewood Ranch pensjonariuszem wraz z moimi 6 konikami, które powoli wprowadzam. Chciałam was poinformować że resztę moich koni chcę dać w bardzo długą dzierżawę ponieważ narazie będę w pensjonacie u Ruski. Dzierżawa będzie bezpłatna i jedna stajnia będzie mogła wziąść pod swoje skrzydło dowolną ilość koni :) Jednakże uwielbiam te koniska więc chcę żebyście zajeli się nimi jak najlepiej. Poniżej macie listę koni do dzierżawy oraz krótki formularz który musicie wypełnić :)

Formularz:
 Ksywka:
 Adres stajni:
 Kontakt:
 Imię konia/koni:
 Data zakończenia dzierżawy (max. 1 czerwca 2015r.) Narazie do 1 czerwca, ale jak coś to poinformuję o dłuższej możliwości dzierżawy :)
 DO DZIERŻAWY :)

piątek, 18 lipca 2014

WAKACJE :)

Hej kochani!!!
Do końca wakacji mnie nie będzie, ponieważ jestem całe wakacje u babci, a tam nie mam internetu dlatego nie mam możliwości wchodzenia na stajnię. Gdy skończą się wakacje i przyjadę do domu ruszę pełną parą :)
Pozdrawiam i życzę udanych wakacji Del :)

niedziela, 23 marca 2014

Solitary Leyeon | og | pre











=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Solitary Leyeon
Ojciec: *Solitary Shooter | WHK Lider |
Matka: NN | - |
Płeć: ogier
Rasa: koń andaluzyjski
Maść: siwa
Data urodzenia: 7 lipca 2007r.
Wzrost: 159 cm

=Predyspozycje=
-western pleasure
-wystawy
-hodowla

=Opis=

Charakter: Ley jest koniem złośliwym uwielbiającym się popisywać.  Nie lubi gdy duża ilość osób się na niego patrzy; wtedy podbiega i się szczurzy. Uważa się za króla. Lepiej z nim nie zadzierać i mieć się na baczności, bo gdy tylko raz się mu podpadnie później wszystko będzie robił na złość. Pięknie się prezentuje i bardzo lubi chodzić pod siodłem. Czasem wyciąga z siodła i robi co chce i kiedy chce ale tylko czasami. Na ogół słucha poleceń jeźdźca i wspaniale współpracuje. Nie jest koniem płochliwym ale czasem znienacka umie wystrzelić do przodu jak petarda. Jest cierpliwy choć jak naprawdę go coś zniecierpliwi sam określi co będzie robił i nie będzie czekał na reakcję jeźdźca. Słucha się ale nie zawsze i umie wyprowadzić jeźdźca z równowagi. Ciężko jest go czegoś nauczyć, bo ten robi swoje, a gdy już wpadnie na pomysł, że to ćwiczenie nie jest mu potrzebne to w ogóle nie ma już co liczyć na dalszą pracę. Zawsze robi wszystko by dostać czego chce i zazwyczaj nie okazuje żadnej wdzięczności. Prosi o smakołyk, a gdy go dostanie od razu się szczurzy na tą osobę. Nie lubi czyszczenia, a najbardziej pod brzuchem. Jeśli tylko poczuje że jest szczotkowany pod brzuchem od razu próbuje gryźć, kopać itp. Kopyta podnosi bez problemu, jednak potem szybko próbuje opuścić. Długo i ciężko się go szczotkuje. Dlatego dla każdego jest to wielka harówka. Mycie tak samo sprawia dużo problemów jak czyszczenie i gdy się go umyje i zaprowadzi na pastwisko czy nawet do boksu zawsze zrobi na złość i się wytarza. Siodłanie i kiełznanie to też długi proces. Siodłanie jeszcze przejdzie ale kiełznanie to masakra. Gdy próbujemy mu założyć ogłowie unosi głowę w górę i nie odpuści nawet za snaksa. Próbujemy go tego oduczyć ale na razie nie ma żadnych postępów. 
Pod siodłem: Jak już wspominałam ogier lubi się popisywać. Rzadko co zdarza się, że nie słucha się jeźdźca, chyba że się mu bardzo nudzi. Jest cierpliwy ale do czasu. Bardzo lubi kłusować i galopować. W galopie i w kłusie nie ma problemów z zebraniem się. Ma bardzo wygodne chody, choć w galopie wygodniej się jedzie w półsiadzie niż w pełnym siadzie. Nie reaguje na wszystkie sygnały. Nie jest wyrywczy i nawet jak się da łydkę, a on nie zareaguje to trzeba dać porządnego bata. Wtedy się obudzi i zacznie chodzić jak zegarek. Często się nie skupia i patrzy się w inne strony jest, zainteresowany czymś innym. Lubi chodzić pod siodłem. Gdy tylko ktoś mu podpadnie to źle; z siodła próbuje wysadzić,  strzela takie byki, że łatwo jest spaść i zachowuje się wtedy jak po prostu nie zajeżdżony rumak. Pod siodłem nigdy się nie zdarza że ogier chodzi lepiej a raz gorzej. Zawsze jest tak samo trochę dobrze a trochę źle. Solitary musi chociaż raz w tygodniu popracować - jak nie pod siodłem to na lonży.
W terenie: Jest płochwy ale próbuje się nie spłoszyć, bo chce pokazać jaki to on jest odważny. Ogier nie nadaje się na czołowego ale zawsze musi iść pierwszy bo jak by szedł za koniem to skończyłoby się to źle. Ciągle się rozgląda i w terenie robi już to co się mu żywnie podoba. Nie posłucha jeźdźca nigdy w terenie. Na sygnały lepiej reaguje niż na treningu. Do rzeczki nie wejdzie za Chiny. Do galopu wyrywa się jak szalony bo w terenie to on uwielbia się wyszaleć i gdy tylko jeździeć wraca z terenu to jak najszybciej chce z niego zsiąść, bo tak go bolą ręce od trzymania, że nie da się tego opisać. 
Na zawodach: Tutaj jest po prostu masakra, zawody to piekło. Szczególnie rozprężenie go i wejście do przyczepy to wielkie wyzwanie. Ogier nie zapakuje się do przyczepy i nienawidzi podróżować. W przyczepie kopie, robi wszystko żeby z niej wyjść. Musimy uważać, bo może sobie zrobić krzywdę bo robi co mu się żywnie podoba. Na rozprężalni jest totalna porażka. Ley szczurzy się na wszystkich grozi gryźnięciem i kopem. Jeździec się skupia nie na rozprężeniu go tylko na powstrzymaniu od tego typu rzeczy. Najgorzej jest go opanować w galopie to. Gdy już się wjedzie to nie jest tak źle chociaż nie najgorzej. Nie lubi też gdy sie patrzy duża ilość ludzi, wtedy się stresuje i sadzi barany. Ale jest bardziej skupiony na zadaniu i jeźdźcu. Czasem się stresuje na ujeżdżalni z tymi wszystkimi końmi.  
Wobec innych koni: Nie toleruje koni po prostu jest typem konia samotnika. Gdy jakiś kolega zbliży się do niego to nie kończy się to dobrze. Zawsze jest wypuszczany sam bo zaczyna bójki i mogłoby dojść do niebezpiecznej sytuacji. Po pastwisku zawsze chodzi, nigdy nie stoi spokojnie albo nie skubie trawki zawsze chodzi w tą i  z powrotem. Obserwuje to co inne konie robią.

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: WHK Lider

=Dokumenty=
-paszport
-karta zdrowia
-bonitacja
-rodowód
-licencja hodowlana

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Solitary, Leyeon, Ley
Chip: posiada
Kondycja: świetna
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: latarnia z chrapką
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak, na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 92
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=
Cena stanówki: 350 hrs
Cena nasienia: 200 hrs

*Melodia | kl | xx















=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: *Melodia
Ojciec: NN | - |
Matka: NN | - |
Płeć: klacz
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Maść: gniada
Data urodzenia: 21 grudnia 2006r.
Wzrost: 164 cm

=Predyspozycje=
-wyścigi płaskie
-wyścigi płotowe

=Opis=

Podczas pracy na torze roboczym: Melodia to klacz bardzo spokojna i uległa. W każdych warunkach i w każdej sytuacji słucha się człowieka. Jest wrażliwa na pomoce i chętna do współpracy. Jest koniem na krótsze dystanse w wyścigach płaskich, jednak w wyścigach płotowych biega też na dłuższe. Potrafi prowadzić na bardzo długim dystansie i przeciąć celownik jako pierwsza. Na treningi z wyścigów płaskich chodzi z The Mad Hatterem, który góruje nad nią prędkością i wytrzymałością, jednak Melodia ma lepszą taktykę. Jest posłuszna i zawsze idzie tam i w takim tempie jakiego wymaga od niej jeździec. Wyścigi płotowe trenuje sama, zazwyczaj z Esmeraldą, lub Łukaszem. Jest stworzona do skakania, potrafi pokonać przeszkodę z bardzo szybkiego tempa, a po lądowaniu bardzo szybko odzyskać równowagę i pogalopować dalej. Nie odmawia skoków nawet przez najtrudniejsze przeszkody. Treningi na długich dystansach, czy to przeszkodowe, czy płaskie, nie sprawiają jej kłopotów. Melodia szybko się uczy i jest bardzo chętna do kontaktu z człowiekiem.
Podczas pracy w terenie: W tereny chodzi z The Mad Hatterem i Summerem. Czasem z oboma na raz, czasem z jednym z nich. Gdy idą wszystkie trzy, dosiada jej najczęściej Antek, który z wyścigami nie ma nic wspólnego, ponieważ Melodia nie zachowuje się jak koń wyścigowy. Jest spokojna, nie rzuca się na widok otwartej przestrzeni i nawet w pełnym galopie jeździec ma wrażenie że kontroluje sytuację. Zdarza jej się iść na czele zastępu, ale najczęściej idzie jako ostatnia, ponieważ jako jedyna dobrze sobie radzi na tej pozycji, nie wyrywa się do przodu. Melodia nie ma problemu z podchodzeniem pod strome wzniesienia, wchodzeniem do wody, czy skokami przez terenowe przeszkody. A skakać w terenie uwielbia. Mimo że chodzi w tereny z dwoma ogierami, to jednak zawsze w zastępie panuje spokój. Melodia jest bardzo odważna i nie płoszy się na widok nieznanych obiektów. Czasem zdarza jej się lekko odskoczyć w bok, ale nigdy nie panikuje. Nowe rzeczy traktuje z zaciekawieniem.
W stosunku do ludzi: Jest przyjazna i miła. Uwielbia głaskanie i smakołyki. Właściwie najchętniej stałaby tylko w miejscu, pożerała kolejne jabłka i zbierała pieszczoty. Podczas czyszczenia stoi spokojnie, ale od czasu do czasu sprawdza czy człowiek nie ma przypadkiem dla niej czegoś smacznego. Bez problemu daje się czyścić po całym ciele i podaje wszystkie cztery nogi bez mrugnięcia okiem. Zdarza jej się zadzierać głowę podczas zakładania wędzidła, ale jeden stanowczy ruch przywoła ją do porządku. Z zakładaniem siodła nie ma problemu, klacz daje sobie położyć je na grzbiecie i dopiąć popręg. Przy prowadzeniu w ręku jest spokojna, nie wyrywa się i nie zostaje w tyle. Na wybiegu sama podchodzi do człowieka, nawet kiedy przyszedł on po innego konia i sprawdza czy przypadkiem nie ma czegoś smacznego. Do nikogo jakoś szczególnie się nie przywiązała, wszystkich traktuje z taką samą sympatią. Obce osoby również.
W stosunku do koni i innych zwierząt: Jest klaczą niezwykle pokojową i przyjazną. Z każdym koniem się dogaduje, jednak najbardziej polubiła Excel. Dwie klacze spędzają ze sobą praktycznie cały czas. Melodia to raczej uległy typ konia. Nie lubi wchodzić w konflikty, a kiedy przez przypadek jej się to zdarzy, od razu odpuszcza. Zajmuje przez to dość niską pozycję w stadzie, ale inne konie nie nadużywają tego w stosunku do niej. Są raczej przyjaźnie nastawione. Jedynym koniem za którym Melodia ewidentnie nie przepada jest Bueno Star. Zawsze wita go z położonymi uszami i kiedy może – unika. Inne zwierzęta nie robią na niej wrażenia. Pod jej nogami może spać piec, czy kot, a ona w ogóle nie zareaguje. Co więcej, będzie się starała nie zdeptać zwierzęcia. Czasem zdarza jej się przestraszyć w terenie sarny, lub innego zwierzęcia, ale tylko wtedy kiedy nie będzie na to przygotowana.
W stajni: Ten bezproblemowy koń szybko stał się ulubieńcem osób, które akurat w tym momencie musiały czyścić stajnię, czy karmić konie. Melodia grzecznie odsuwa się, kiedy chce się nasypać owsa, czy poprawić ściółkę. Nie ucieka kiedy drzwi są otwarte i nie boi się wideł. Podczas gdy inne konie świrują na widok worka z owsem Melodia zachowuje zupełny spokój i cierpliwie czeka na swoją kolej. Nie robi jej za dużej różnicy czy jest czyszczona w stajni czy na zewnątrz, zawsze jest spokojna i robi wszystko czego od niej chcą. Nie zaczepia też swoich sąsiadów, oraz ludzi i innych koni przebywających na korytarzu. Zawsze gdy widzi człowieka w stajni wygląda na korytarz i domaga się jedzenia i głaskania. To do niej najczęściej kierujemy dzieci, które przyszły „pogłaskać koniki”.
Na padoku: Trzyma się głównie z Excel, ale na dobrą sprawę dogaduje się ze wszystkimi końmi. Zazwyczaj czas spędza jedząc trawę, lub po prostu stojąc w cieniu drzew. Uwielbia się tarzać i zawsze jest pierwszym koniem, który po wypuszczeniu kładzie się na ziemię. Lubi też jeść na leżąco. Nie ma najmniejszego problemu ze złapaniem jej, bo sama podchodzi do człowieka, nie ważne czy przyszedł po nią, czy po innego konia. I oczywiście chętnie przyjmnie wszystkie smakołyki. Nie jest jednak nachalna i jak stwierdzi że jednak nie dostanie, to odpuszcza. Gdy wyprowadza się ją w ręku jest spokojna i nie wyrywa się. Można ją prowadzić nawet trzymając ją tylko na grzywę, i tak będzie spokojnie szła przy człowieku.
Wyścigi płaskie: Mówiąc szczerze nie wyróżnia się niczym szczególnym. Owszem, jest szybka i wytrzymała i zdarza jej się wyścig wygrać, ale nie jest żadnym fenomenem, ani objawieniem. Lubi się ścigać i robi to z przyjemnością. Na padoku jest spokojna i opanowana. Pozwala prowadzić się człowiekowi. Do maszyny startowej wchodzi bez najmniejszego problemu. Na wyścigach płaskich startuje prawie wyłącznie na któtszych dystansach [1000 - 1800 m.], co idzie jej dobrze. Zazwyczaj podczas całego wyścigu trzyma się gdzieś w czołówce, jednak żadko zdarza jej się prowadzić. Przed ostatnią prostą przyspiesza i liczy na dobrą lokatę. Dużo tu zależy od jeźdźca, czy będzie w stanie pokazać Melodii jak ma biec. Problem jest też gdy któryś z koni zachowuje się agresywnie. Melodia zazwyczaj wycofuje się, kiedy któryś z koni atakuje ja ‚psychicznie’. Wtedy jeździec musi przekonać ją, że da radę.
Wyścigi płotowe: Tutaj natomiast rządzi na torze. Jest skupiona i wie jak ma biec. Uwielbia skakać i jest w tym na prawdę dobra. Nie ma problemu ze skakaniem z dużych prędkości, a po wylądowaniu od razu odzyskuje równowagę i galopuje dalej. Nigdy nie odmawia skoku, nie ważne jak trudne wyzwanie ma przed sobą. Inne konie nie dekoncentrują jej, nie zwraca na nie w ogóle uwagi. Melodia nie boi się skakać jako pierwsza, ale raczej nie praktykujemy prowadzenia w gonitwie płotowej. Chyba, że jedziemy na bardzo krótki dystans, to czasem się zdarza. Melodia ma piękne przyspieszenie i nawet po długim i trudnym wyścigu jest w stanie wykrzesać z siebie jeszcze energię na finisz. Bardzo się stara i to przyjemość na niej jeździć.


=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: WHK Anarkia
Hodowla: WHK Shagya

=Dokumenty=
-paszport
-karta zdrowia
-bonitacja
-rodowód
-licencja hodowlana

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Meli, Lodia, Mel,
Chip: posiada
Kondycja: bardzo dobra
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: latarnia, skarpetka
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak, na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 82
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=

-sukcesy sportowe | - |:
  1. I miejsce w wyścigu płotowym na Hipodromie Babilon <wyniki>
  2. I miejsce w wyścigu płotowym na 1800 m na Hipodromie Rusałka <wyniki>
  3. I miejsce w wyścigu płaskim na 2500 m na Hipodromie Lider <wyniki>
  4. I miejsce w wyścigu na Virtual SA <wyniki>
  5. II miejsce w wyścigu na 1200 m na Hipodromie New Hampshire <wyniki>
  6. II miejsce w wyścigu na 1200 m na Virtual Stable Associaton <wyniki>
  7. III miejsce w wyścigu płaskim na Cheltenham Racecourse <wyniki>
  8. III miejsce w w wyścigu na 1500 m na Hipodromie Nesquik <wyniki>
  9. III miejsce w wyścigu na 1500 m na Hipodromie New Hampshire <wyniki>
  10. III miejsce w wyścigu płaskim na 1200 m na Hipodromie Czerwonego Kapturka <wyniki
  11. III miejsce w wyścigu płaskim na 1800 m na Hipodromie Czerwonego Kapturka <wyniki
  12. Wyróżnienie w wyścigu płaskim na 1400 m podczas otwarcia Blurred Hill <wyniki
  13. Wyróżnienie w wyścigu na 1200 m na Victory Stable <wyniki>
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=
Cena pokrycia: 400 hrs
Cena embiotransferu: 350 hrs

sobota, 22 marca 2014

Hieske | og | fryz












=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Hieske
Ojciec: *Celtic Hurracine | Liliowa Zatoka |
Matka: NN | - |
Płeć: ogier
Rasa: koń fryzyjski
Maść: kara
Data urodzenia: 9 maja 2006r.
Wzrost: 160 cm

=Predyspozycje=
-dresaż kl. L - N

=Opis=

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: Liliowa Zatoka

=Dokumenty=
-paszport
-karta zdrowia
-bonitacja
-rodowód
-licencja hodowlana

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Fryz, Sky, Ske
Chip: posiada
Kondycja: świetna
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: -
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak, na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja:
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=
Cena stanówki: 300 hrs
Cena nasienia: 200 hrs

piątek, 21 marca 2014

Dark Clementine | og | oo











=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Dark Clementine
Ojciec: Marokh ibn Dark Apocalypto | Jakarta Arabians |
Matka: Cocktail | Jakarta Arabians |
Płeć: ogier
Rasa: koń czystej krwi arabskiej
Maść: siwa
Data urodzenia: 14 marca 2010r.
Wzrost: 153 cm

=Predyspozycje=
-ujeżdżenie kl. N - C
-skoki kl. LL
-pokazy i wystawy
-hodowla

=Opis=

Charakter: Dark Clementine to najgrzeczniejszy ogier w stajni. Jest to najkochańszy misiaczek, który uwielbia drapanie za uszkiem. Jest grzeczniutki, doskonały i można byłoby wymieniać, a wymieniać. Jedyne co, to jak zwykle u arabków dużo energi, jednak on nie ma jej dużo lecz bardzo, bardzo dużo. Cały dzień coś robi, jak nie pracuje to biega na padoku. On nie jest taki, że spokojnie tak jak inne konie będzie sobie skubał trawkę lecz cały czas coś odwala i zaczepia kolegów. Swoim urokiem zawsze wymusi smakołyka. Nawet ja nigdy nie mogę się mu oprzeć i nie przejdę obok jego boksu bez podarowania mu smakołyka. Ma czasem swoje chumorki, ale to jak każdy. Ogółem wstaje prawym kopytem lecz lewym też się zdarza. Ale rzadko :D. Jest niecierpliwy - to fakt i może dlatego tak szybko się denerwuje. Zaprowadzanie go na padok lub wybieg jest naprawdę męczące. Ogier się wyrywa i chcę jak najszybciej tam wejść i się wyszaleć. Strasznie się szarpie, oczywiście próbujemy go tego oduczyć, bo później wywiezie nas w siną dal. W boksie wytrzymuje dość długo jak na niego. Szczerze, nie spodziewałam się po nim, że tak długo. W stajni też jest grzeczny i ma bardzo dobry kontakt ze swoimi sąsiadami dlatego też nie ma żadnych sprzeczek. Ogieras lubi czyszczenie lecz gdy się już za długo czyści to próbuje pokazać jak bardzo chce już skończyć. Robi to tak, że kopie o boks, czy obojętnie o co, gryzie też ścianę albo drzwi i takie rzeczy... Kopyta podnosi, ale też się niecierpliwi gdy za długo musi je trzymać w górze. Mycie jest ok, nie jest źle ale z tą niecierpliwością jest troszkę cięzej, dlatego też przy myciu musimy się sprężać bo nie wiadomo co mu strzeli do głowy, a ma siłę i jest zdolny do ucieczki z myjki.
Pod siodłem: Uwielbia chodzić pod siodłem, a szczególnie skakać. Skoki to jego mocna strona. W ujeżdżeniu też się prezentuje świetnie, ale i tak on jest faworytem skoków. Ogier ładnie się  zbiera i świetnie dogaduje z jeźdźcem. Czasem woli postawić na swoim wtedy się wyrywa i robi co się mu żywnie podoba. Rzadko zdarzają się takie akcje, ale najczęściej wtedy, gdy coś mu się nie podoba przy pracy ujeżdżeniowej. Bo gdy skaczemy, Clemen oddaje się całym sobą i skacze świetnie. Napala się jakby miał skakać przez Himalaje. Świetnie się wygina i ma bardzo ładną technikę skoku. Jest miękki w pysku i czuły, choć jak się tam trochę mocniej szarpnie, bo będzie pędził na przeszkodę, to nic mu się nie stanie. O właśnie to, jak już zaczęłam temat pędzenia na przeszkodę to już go rozwinę. Ogier strasznie pędzi, ale to strasznie, na przeszkodę. Niektórzy nie są w stanie go utrzymać, po prostu masakra. Czasem ręce bolą od tego trzymania. Ale jest konik tak zapalony, że aż miło popatrzeć z jaką przyjemnością i chęcią skacze te przeszkody.
Na zawodach: W przyczepie nie jest tak źle, chociaż wchodzenie tam, to jest jak wchodzenie z nim do ognia. Dark nienawidzi wchodzenia do przyczepy - trzeba do pomocy kilka osób. On za Chiny nie wejdzie, to jest poprostu piekło. Często musimy kilka godzin przed zawodami go wprowadzać do przyczepy, bo moglibyśmy nie zdążyć na czas. Gdy się już go jakimś cudem wepchnie do przyczepy, transport w niej nie jest już tak zły. W środku się wierci, ale nie kopie tak często, chociaz zdarza to się. Gdy dojedziemy na miejsce, wyprowadzenie go to łatwizna. Ogier sam wychodzi, bo chce jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Rozgrzewka, jak to rozgrzewka, idzie szybciutko i bardzo dobrze. Ogier skupia się na jeźdźcu i na tym co ma wykonać. Nie zaczepia koni i się nie rozprasza. Sama przyjemność pracować z nim, gdy jest tyle koni. Wtedy nie robi nic, bo jest zajęty popisywaniem się. Gdy wjedzie na maneż lub parkur to lekko się stresuje. Po prostu jest zakłopotany. Masa ludzi i do tego te kilkanaście par oczu patrzy się na niego. Każdy jest zestresowany, ja też. Ale po kilku minutach ogier czuje się tak jak w swoim domu. Nic, a nic go nie rozproszy, nie spłoszy i jest cud miód, malina.
W terenie: Nie płoszy się, ale za to jest bardzo ciekawski. Lubi chodzić pierwszy i nadaje się na czołowego, ale pod mniej doświadczonymi potrafi wywieść. Bo w terenie rozładowuje  całą swoją energię, a gdy już widzi gałąź czy kłodę przeskoczy przez nią bez najmniejszych problemów. Po prostu uwielbia chodzić do lasu, a jeszcze gdyby zawsze zdarzały się jakieś gałęzie i kłody, to mógłby jeździć tam codziennie. Galop ze skokami sprawia mu największą przyjemność lecz gdy galopujemy w terenie i gdy zauważy przed sobą jakąś gałązkę, to się tak nakręca i przyśpiesza, że nie można go zatrzymać i wtedy gdy nie dojedzie i nie skoczy tej gałęzi, nie zatrzyma się. Dalej będzie gnał.
Wobec innych koni: Jest bardzo, ale to bardzo przyjacielski. Nie ma z nim żadnych kłopotów kontaktach z innymi końmi. Zawsze spokojnie sobie skubie trawkę i nie włącza się w bójki. Chętny do zabawy, zawsze spokojnie czeka na swoją kolej do poidła. Nie wszyscy go lubią, choć jest tak świetnym towarzyszem, że moim zdaniem nawet muchy go wielbią. No, ale cóż, nie wszyscy ze stada muszą być jego przyjaciółmi

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: Jakarta Arabians

=Dokumenty=

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Dark, Clementine, Tine, Clemen
Chip: posiada
Kondycja: świetna
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: -
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak, na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 87
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=
Cena stanówki: 300 hrs
Cena nasienia: 200 hrs

niedziela, 23 lutego 2014

Voyager | og | xx














=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Voyager
Ojciec: *Victory Lap | WHK Lider |
Matka: First Love | Black Spirit |
Płeć: ogier
Rasa: koń pełnej krwi angielskiej
Maść: gniada
Data urodzenia: 27 sierpnia 2011r.
Wzrost: 164 cm

=Predyspozycje=
-wyścigi długodystansowe

=Opis=

Charakter: Jest to taki nasz kochany misiek. Uwielbia pieszczoty, w boksie ciągle stoi przy drzwiach i patrzy, żeby tylko ktoś do niego wszedł, ale gdy już wejdzie to po prostu nie wypuści z boksu. Jest bardzo grzeczny, ale jak każdy młody koń wtyka swój nosek w niepotrzebne kąty. Zrobi wszystko dla swojego jeźdźca, zawsze go posłucha i nigdy nie postawi na swoim. Zawsze pokieruje się jeźdźcem. Ma dużo energii, chociaż nie pokazuje jej na torze tylko na pastwisku. Daje z siebie dużo, ale na pastwisku jeszcze więcej. Jest odważny, dlatego też nie boi się wyzwań i pójdzie wszędzie za każdym. Nie jest zazdrośnikiem, chociaż woli gdy wszyscy zajmują się tylko nim. Jest bardzo towarzyski i uwielbia zabawę. Nie jest ważne czy z człowiekiem czy z koniem, nawet z kotem bardzo, ale to bardzo lubi się bawić. Nie jest koniem płochliwym, ale zdarza mu się spłoszyć. Gdy już ma się czegoś przestraszyć to przez kilka minut staje i się gapi a później rura siuuu przed siebie. Naszczęściej daje się szybko opanować i rzadko kiedy ktoś z niego spada. Czyszczenie i siodłanie go to czysta przyjemność. Ogier uwielbia różne tego typu pielęgnacje, a szczególnie czyszczenie. Często się tarza, ale na szczęście czyszczenie go to dla nas pestka. Szybko idzie, bo jest bardzo grzeczny. Kopyta podaje bez żadnego problemu, jest naprawdę świetnie wyszkolony ze względu na wiek; naprawdę wielki podziw. Wchodzenie do jeziorka jak by to powiedzieć Voy uwielbia tak samo jak mycie. Kocha również wodę. Jest doskonałym młodym koniem i z największą przyjemnością chcemy dalej rozwijać ten talent. Szybko łapie nowe rzeczy oraz dobrze się uczy. Często wpatruje się gdy ktoś jeździ innego konia, a potem wszystko powtarza. Jest naprawdę niespotykany czasem jego zachowanie nas zadziwia, a nawet śmieszy.
Pod siodłem: Kto jak kto, ale Voyager jest grzeczny jak aniołek. Nie lubi rozgrzewek, bo po prostu go nudzą, ale za to świetnie się spisuje na treningu wyścigowym. Ma bardzo wygodnie chody, chociaż kłus nie jest najwygodniejszy. Jest bardzo szybki, ale bez problemu można nad nim zapanować, bo on zadziała na każde delikatne sygnały. Bardzo dobrze dogaduje się z jeźdźcem. Jest pewny i zawsze wie czego chce, czasem nie wie co ma robić, ale z wiekiem jest coraz lepiej. Nie ciągnie, ale gdy dostrzegnie tor wyścigowy to coś go zaczyna napalać i już jak najszybciej chce biec. Słucha się, ale gdy widzi tor staje się innym koniem. Jest ciekawski dlatego też jest chętny do uczenia się nowych sztuczek.
Wyścigi: To co Voy lubi najbardziej. Gdy tylko widzi tor zamienia się w całkiem innego konia. Po prostu można powiedzieć, że Voyager jest stworzony do wyścigów. Gdy wchodzi w bramki zaczyna się niecierpliwić, ale jak zawsze staje w swojej pozycji. Gdy bramki się otworzą ogier od razu bierze ogon pod siebie i biegnie tyle ile sił w nogach. Daje z siebie 101 %. Wiemy, że stać go na jeszcze więcej, ale na razie jesteśmy dumni z tego co z siebie daje. Biegnie bardzo szybko i stara się szybciej, jest mądry i wie co robi. Ma kilka swoich sztuczek i właśnie sam je wykorzystuje.
Na zawodach: W przyczepie już się przyzwyczaił jeździć i z wchodzeniem do niej nie ma kłopotów. Nie stresuje się jak wchodzi do bramki, później idzie wszystko jak po maśle. Widownia patrzy na niego ze zdumieniem, bo biegnie świetnie - można powiedzieć, że niesamowicie. On niełatwo da się pokonać. Chociaż mimo, że jest młody i ma jeszcze dużo czasu przed sobą, uważam, że na torze spisuje się wręcz genialnie. Lubi rywalizację, ale gdy przegrywa nie ma dobrego humoru. Rozgrzewka nie jest taka zła choć ciągle gdzieś się rozgląda i jest rozkojarzony.
W terenie: Nie lubi jeździć w tereny. Ciągle się potyka. Jeśli już jedziemy w teren to na czołowego się nie nadaje bo czuje się bezpieczniej za koniem, ale gdy już wjedziemy za konia to ten jest tak blisko, że na pewno dostał by kopa. Nie jeździmy z nim często w tereny, ale czasem się zdarza. Często też się płoszy w terenie dlatego też jechać na nim to tylko same minusy, a plusów żadnych. Może tylko taki, że lubi jeździć nad jeziorka.
Wobec innych koni: Jest bardzo towarzyski. Nigdy nie odmawia zabawy, lecz przeciwnie - namawia wszystkich do uczestniczenia w niej. Voyager na padoku lubi sobie pobiegać z kolegami. Wszystkie konie go bardzo lubią oraz cenią. Nikt jeszcze nie poszczurzył się na niego, albo nie wyskoczył z zębami.

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: WHK Lider

=Dokumenty=

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Voy
Chip: posiada
Kondycja: bardzo dobra
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: łysina i nadpęcie
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: nie
Bonitacja: 82
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=
Cena stanówki: -
Cena nasienia: -

sobota, 22 lutego 2014

Lawendel | og | hann















=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Lawendel
Ojciec: *Lardeo | WHK Lider |
Matka: *Dyplomatic Rain | WHK Lider |
Płeć: ogier
Rasa: koń hanowerski
Maść: gniada
Data urodzenia: 20 maja 2007r.
Wzrost: 167 cm

=Predyspozycje=
-dresaż kl. C - GP
-wystawy
-hodowla

=Opis=

Charakter: Jak na ogiera jest bardzo, ale to bardzo grzeczny. Jedyny minus jest taki, że często nie słucha się. Jest wyrozumiały dla każdego chociaż może być tak wredny, że każdy kto z nim zadrze nie będzie chciał mieć więcej z nim do czynienia. Umie być bardzo słodziutki i milutki. Bywa nawet takim koniem, że wszyscy mają ochotę go schrupać, jednak czasem jest strasznie nieposłuszny. Udaje grzecznego i prosi o smakołyk, ale gdy go dostanie zmienia się w istnego diabełka. Lubi być traktowany jak król oraz uwielbia pomiatać wszystkimi. Gdy ktoś z nim zadrze nie zawacha się użyć swojej broni czyli w tym przypadku zębów. Nie ciągnie go do pracy, woli postraszyć kolegów zębami. W przypadku ludzi Lawendel jest milusieńki i nic nie zrobi; wiele się już nauczył i wie, że gdy podpadnie komuś będzie za to ukarany. Wszystkie rzeczy takie jak straszenie kolegów zębami albo coś w tym stylu robi gdy nikt na niego nie patrzy. Jest czujny dlatego też ciężko jest zauważyć czy ogier zachowuje się źle. Ogier panicznie boi się rowerów. Gdy tylko je zobaczy ucieka i robi nie wiadomo co. Nie jest to bezpieczne, bo nawet przez taki strach może sobie coś zrobić. Dlatego próbujemy go przyzwyczaić do rowerów. Jesteśmy na dobrej drodze chociaż dopiero odważył się podejść trochę bliżej niż metr. Czyszczenie nie jest jego ulubioną czynnością. Ogier się wierci i robi wszystko by tylko przerwać zajęcie opiekuna. Kilka razy się zdarzyło że się nam wyrwał, wtedy to my go ganialiśmy po całym terenie stajni. Najbardziej nie lubi czyszczenia kopyt, ponieważ nie przepada zbytnio za podnoszeniem nóg. Jeśli chodzi o siodłanie nie jest najgorzej, ale ogier przy kiełznaniu zadziera głowę. Próbujemy go tego oduczyć i na szczęście czasami już tego nie robi. Przy zakładaniu siodła nic sobie nie robi nawet go to nie obchodzi. Mycie go to czysta przyjemność. Lawendel uwielbia wodę, a wręcz czuje się cudownie gdy tylko widzi, że idziemy z nim pod myjkę albo wchodzimy do jeziorka. Radośnie zaczyna ciągnąć, żeby tylko wejść jak najszybciej do wody.  
Pod siodłem: Gdy tylko jeździec wsiada na niego on zmienia się w aniołka. Ogier uwielbia pracować pod siodłem chociaż czasami lubi postawić na swoim. Bardzo rzadko zdarza się, że przestaje słuchać. Robi to tylko wtedy, gdy naprawdę pomyśli, że jeździec coś źle robi. W takiej sytuacji zaczyna robić wszystko po swojemu. Niemal zawsze zrobi wszystko to o co go jeździec poprosi. Nie wybrzydza i stara się wykonywać każde ćwiczenie. Lubi się uczyć nowych rzeczy, jest bardzo ciekawski oraz lubi wyzwania. Dla niego nic nie jest trudne, a nawet jeśli to próbuje tego nie okazywać. Lubi się popisywać, więc gdy duża ilość ludzi wpatruje się w niego, wtedy jeszcze bardziej zaczyna się popisywać. Dlatego to dobry koń na zawody.
Ujeżdżenie: To co Lawendel lubi najbardziej to popisywanie się robiąc figury ujeżdżeniowe :). Świetnie dogaduje się z jeźdźcem i nie ma jak najmniejszych problemów. Bardzo szybko się zbiera i uczy nowych rzeczy. Angażuje się poprostu świetnie i nie zarzuciłabym mu nic. Nigdy się nie pomylił. Po prostu świetny koń dla miłośników ujeżdżenia.
W terenie: Nie jest on świetnym koniem na czołowego. Zbyt często zdarza mu się czegoś przestraszyć. Dlatego też zazwyczaj się płoszy i odskakuje w bok lub biegnie prosto przed siebie. Uwielbia jazdy nad jeziorko; lubi też poszaleć i wydobyć całą swoją energię. W pewnej chwili czuję jak ogier wciela się w rolę mustanga i pędzi i próbuje prześcignąć wiatr :D. W wodzie lubi się położyć i wytarzać dlatego często siodła się niszczą. Choć próbujemy ściągać siodła to rzadko nam się udaje bo ogier od razu gdy zobaczy wodę wpada w szał i jak najszybciej chce się do niej dostać.  
Wobec innych koni: Jak już wspominałam nie jest zbyt towarzyski, ale od czasu do czasu umie pokazać jaki jest cudowny i miły. Nie lubi się bawić z innymi końmi, po prostu zachowuje się jak taki nastolatek, który myśli że może pomiatać wszystkimi wokół. Niejednorkotnie gdy ktoś do niego podejdzie nie zawacha się go ugryźć albo kopnąć. Gdy jakiś inny koń podejdzie do poidła, albo na teren od razu biegnie i straszy go zębami. 

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: WHK Lider

=Dokumenty=


=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Lawend, Wedel
Chip: posiada
Kondycja: bardzo dobra
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: gwiazdka, chrapka i dwie pęciny
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 81
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=

Cena stanówki: 300 hrs
Cena nasienia: 250 hrs

wtorek, 18 lutego 2014

Age of Army | kl | sp













=Informacje podstawowe=
Imię: Age of Army
Ojciec: *Age of Ultron | Winter Mist |
Matka: *Black Widow | Winter Mist |
Płeć: klacz
Rasa: koń szlachetnej półkrwi
Maść: siwa
Data urodzenia: 18 czerwca 2009r.
Wzrost: 158 cm

=Predyspozycje=
-ujeżdżenie kl. L
-skoki kl. P - C
-cross easy
-WKKW easy
-rajdy krótkodystansowe
-natural
-pokazy

=Opis=

Charakter: Klaczka jest wyjątkowo spokojna. Nie jest agresywna ani nic z tych rzeczy. Jest energiczna i na padoku lubi się wybiegać. Ale również zachowuje się jak księżniczka bo na pastwisku lubi pomiatać innymi końmi, pod siodłem też woli postawić na swoim. Nigdy nie zaczyna bójek ani tego typu rzeczy nawet jeśli jakiś koń z nią zadrze ona ma to gdzieś po prostu go ignoruje. Gdy się ją czyści albo siodła to po prostu zasypia i udaje że jest pełna spokoju grzeczniutka, i jest tak ale na padoku nie poprostu zmienia się totalnie. A gdy robi się jakieś czynnośći to zachowuje się jak aniołek. Age nadaje się dla początkujących choć ją nie dajemy bo ona by się tylko wynudziła. Wszyscy mogą jej przejść pod brzuchem bawić się ogonem, wszystko a ona będzie stała grzecznie, ani nie kopnie, wogóle nic. Wszyscy ją tak strasznie uwielbiają bo można z nią robić niemal wszystko są tacy pewni i nie boją się niczego gdy robią to na niej. Ma wiele dobrych cech jest cierpliwa i nie ma takiego czegoś że ciągne bo coś chce. Zawsze poczeka na swoją kolej nawet poczeka na swój ulubiony smakołyk.
Czyszczenie oraz siodłanie idzie super, żadnych problemów nie ma. Przy czyszczeniu ona zasypia, po prostu uwielbia pielęgnację. Kopyta podaje bez żadnych komplikacji wystarczy powiedzieć ,,noga" po czym od razu ją podnosi. Przy kiełznaniu sama otwiera pyszczek, a przy siodłaniu na początku przesuwa się lekko, ale po dwóch sekundach staje i jest już wszystko dobrze. Gdy wchodzi na myjkę jest wszystko dobrze, ale gdy już się ją zapnie to zaczyna się kręcić, i gdy już poczuje że leci woda to staje i się odpręża. Najlepiej jest gdy przy myjce jest ktoś dorosły, gdy inna osoba będzie jej myła nogi. Na początku gdy próbowaliśmy wjechać z nią do jeziorka to się bała i nie chciała wejść dlatego jeszcze próbowaliśmy ją wciągnąć, ciężko było ale się udało. Gdy za drugim razem próbowaliśmy wjechać do jeziorka to już weszła bez żadnych komplikacji. Więc nie ma już problemu wchodzenia do jeziór albo jakiś rzeczek teraz to nawet próbuje się w nich kłaść.
Historia: Tak samo jak Electric Smoke i Northeim klaczka została wychowana w Winter Mist, kilka lat była tam trenowana. Age świetnie się tam czuła i rozwijała i niestety po kilku latach mianowicie po pięciu Detali i Dyenney zorganizowały licytację potomków i tak samo jak Electric Smoke i Northeim trafiły do mnie.
Pod siodłem: Bardzo lubi pracować zarówno pod siodłem jak i z ziemi. Lubi poznawiać nowe rzeczy oraz uczyć się ich. Nigdy się nie nudzi oraz nie ma dość, mogła by dalej poznawać nowe rzeczy i pracować, owszem cieszy się kiedy skończy trening, ale bardzo lubi pracować. Czasem jak ma dość jeźdźca albo poważnie się na niego wkurzy to lubi od czasu do czasu ponieść lub w terenie nawet wjechać w krzaki z taką osobą. Uwielbia skakać zawsze daje takie zapasy i wogóle klaczka skacze niesamowicie i ona zawsze skoczy nigdy nie ominie ani nic z tych rzeczy. Ujeżdżenie to nie jest jej ulubiona predyspozycja, ale nie wybrzydza i zawsze zrobi to, o co ją jeździec poprosi. Inne konkurencje też lubi ale nie tak bardzo jak skoki. Uwielbia też gdy jeździeć pracuje z nią na naturalu, po prostu ubóstwia pracę na tym. 
Na zawodach: Age jest bardzo zestresowana, wtedy nie wie co się dzieje i wogóle nie wie co ma robić. Do przyczepy wchodzi bez problemu ale na zawodach strasznie panikuje. Gdy wjedziemy na parkur, to gdy ją się zatrzymuje zaczyna się wiercić a potem bardzo szybkim galopem pokonuje parkur nawet nie wiadomo kiedy a już cały parkurek pokonany. Trudno ją zatrzymać dlatego też trzeba zrobić kilka dobrych kółek w galopie i dopiero po jakimś czasie jest w stanie się zatrzymać. Na rozprężalni jest tak samo niespokojna, może nawet bardziej niż na parkurze. Wtedy to już wogóle nie może się skoncentrować bo ciągle się wierci patrzy na inne konie i rzy do nich. 
Wobec innych koni: Jest bardzo towarzyska zarówno jak i dla ludzi koni i innych zwierząt. Nie gryzie, nie kopie ani nie zaczyna różnych sprzeczek. Nawet gdy jakiś koń lub inne zwierzę ugryzię ją lub kopnie ona ma to wszystko gdzieś ignoruje to, woli nie zaczynać. Ale gdy jest jakaś bójka pomiędzy innymi końmi ona podbiegnie i zawsze będzie kogoś bronić jest bardzo miła dlatego większość koni ją bardzo lubi i szanuje.

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: Winter Mist

=Dokumenty=
-paszport
-karta zdrowia
-bonitacja
-rodowód
-licencja hodowlana

=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Age, Army
Chip: posiada
Kondycja: bardzo dobra
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: -
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 80
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze

-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=

Cena pokrycia: 300 hrs
Cena embiotransferu: 200 hrs

niedziela, 16 lutego 2014

Electric Smoke | og | sp




















=Galeria=

=Informacje podstawowe=
Imię: Electric Smoke
Ojciec: *Hickstead | Winter Mist |
Matka: *Black Porfavor | Winter Mist |
Płeć: ogier
Rasa: koń szlachetnej półkrwi
Maść: kara
Data urodzenia: 9 września 2009r.
Wzrost: 167 cm

=Predyspozycje=
-skoki kl. P - N1
-ujeżdżenie kl. L - P
-cross medium, hard
-WKKW medium, hard
-pokazy

=Opis=

Historia: Smoke urodził się i wychował w Winter Mist, gdzie spędził kilka swoich lat. Tam został zajeżdżony i wytrenowany na wspaniałego wierzchowca do skoków. Ogier świetnie się w niej zaaklimatyzował przyzwyczaił do miejsca i swoich właścicielek. Nie było z nim żadnych problemów, wręcz przeciwnie ogier słuchał się i rozwijał jak na drożdżach. Smoke dogadywał się z końmi ganiał się z nimi po pastwisku, zaczepiał i bawił, ale gdy już stał się bardziej dorosły to wolał być sam ale towarzystwo nic mu nie przeszkadzało. Detali i Dyenney postanowili zrobić licytację potomków tam znalazł się właśnie on. Ja nie zastanawiając się bardzo chciałam go nabyć bo zauroczył mnie swoim lataniem nad przeszkodami. 
Charakter: Ogier ma świetny charakter do naśladowania. Jest poszłuszny i zrobi wszystko co mu na każe jeździec. Zachowuje się świetnie i nie ma z nim żadnych problemów. Uwielbia pieszczoty ale najbardziej gdy się go drapie na kłębie, wtedy wyciąga głowę do góry i uśmiecha się. Nie jest miłośnikiem biegania na padoku ale gdy inny koń z nim zadrze nie zawacha się go przegonić. Zawsze musi pierwszy być sprowadzany z pastwiska bo takto jest piekło. Odpędza wszystkie konie i gdy jeden zawacha się do niego podejść odpędzi go ale nie szczurzeniem się ale i kopniakiem lub ugryzieniem. Nie lubi gdy duża ilość ludzi patrzy się na niego pod siodłem  wtedy nie może się skupić i wychodzi mu wszystko źle. Najlepiej czuje się gdy jest sam z jeźdźcem wtedy zrobi wszystko bez zawachania. Jest miłośnikiem skoków i crossu poprostu uwielbia cross i skoki. On nie skacze nad przeszkodami tylko lata jest poprostu nie samowity. Wtedy jak skacze to nie zważa czy duża ilość osób patrzy się na niego poprostu skacze i daje z siebie wszystko. Smoke bardzo ale to bardzo lubi, można powiedzieć, że uwielbia, wchodzić do wody, po prostu ubóstwia wodę. Gdy ją widzi od razu prosi żeby mógł do niej wejść, a jego oczkom nie da się odmówić. Tak samo jak go chcemy wykąpać prosi się żeby wejść na myjkę, a gdy już jest tam i zaczniemy pryska to uwielbia gdy wodą lejemy mu po pyszczku. Lubi czyszczenie ale gdy szczotką przejedzie się pod brzuchem ten próbuje gryść. Nienawidzi gdy czyści się mu pod brzuchem. Nogi też niechętnie podaje chociasz już jest lepiej. Kiełznanie jest o wiele lepsze niż siodłanie. Ciężko jest włożyć siodło bo on tego nie lubi, ale daje na siebie to założyć ukazując jak bardzo cierpi :D. Gdy tylko zobaczy przeszkody obojętnie czy zwykłe czy crossowe od razu zapomina że ma na sobie siodło.
Pod siodłem: Jak już wspominałam Smoke uwielbia skakać a najbardziej skakać przez przeszkody crossowe. Gdy widzi parkur zapomina o wszystkim i robi wszysto by jak najlepiej skoczyć. Jeździec nic nie musi robić praktycznie tylko półsiad bo ogier zrobi wszystko sam, ale i tak zawsze robimy wszystko to co trzeba przy skoku by mu pomóc. Ogier za bardzo nie przepada za ujeżdżeniem. Stać go na bardzo dużo ale jakoś do ujeżdżenia ogier się nie angażuje ani nie stara, ma to gdzieś czy zrobi coś dobrze czy źle po prostu nudzi mu się gdy trenuje ujeżdżenie. Gdy najeżdżam na przeszkodę to nie jestem pewna czy poradzimy sobie z nią ale Smoke jest zawsze pewny i nigdy nie ominie przeszkody zawsze ją przeszkoczy bez zawachania. Zawsze jest pewny tego co robi i tego co chce zrobić. 
Na zawodach: Uwielbia jeżdżenie na zawody ale najbardziej to uwielbia być w przyczepie. Jest grzeczny jak aniołek poprostu idelany konik do przyczepy. Nie chce z niej wyjść, a wchodzi do niej galopem. Nie wyszedł by z niej nawet za swój ulubiony smakołyk czyli marchewkę. Na rozprężalni ogier skupia się tylko na jeźdźcu chociasz czasem nie może się skoncentrować. Gdy wjedzie na parkur jeździec oddaje się w ręce ogierka bo ten zrobi wszystko za jeźdźca, ale gdy wyczuje że jeździec nie ufa mu tak dobrze to będzie skakał ale bardziej wybijająco.
Wobec innych koni: Na padoku chodzi bardziej sam, ale czasem jak inny go zaczepi to Smoke pogoni albo nawet ugryzie. Gdy rozpiera go energia to sobie pogalopuje, ale z umiarem. Gdy już przyłączają się inne konie do niego to już jest źle, wtedy się szczurzy i zaczyna je gonić, ale nie spokojnym galopikiem lecz dzidą.

=Formalności=
Właściciel: Delicious Stable
Poprzedni właściciel: -
Hodowla: Winter Mist

=Dokumenty=


=Informacje szczegółowe=
Imię stajenne: Electric, Smoke, Ctric
Chip: posiada
Kondycja: bardzo dobra
Zdrowie: bardzo dobre
Kontuzjowany: nie
Odmiany: gwiazdka
Odrobaczany: regularnie
Szczepiony: tak
Werkowany: regularnie
Kuty: tak na cztery kończyny
Tarnikowane zęby: regularnie
Ujeżdżony: tak
Do hodowli: tak
Bonitacja: 78
Ilość osiągnięć: 0

=Potomstwo=
-klacze
-ogiery/wałachy

=Treningi i jazdy=

=Osiągnięcia i tytuły=
-sukcesy sportowe | - |:
-sukcesy pokazowe | - |:
-inne | - |:

=Informacje dla hodowców=

 Cena stanówki: 300 hrs
 Cena nasienia: 200 hrs

Trening wyścigowy | *Treasure Smile & *Morgana Le Fay |

Dylan & *Treasure Smile
Anabell & *Morgana Le Fay
Delicja

Dziś po południu miałam zamiar na mówić Dylana i Anabell żeby wsiedli na wyścigówki i się pościgali ja chciałam to zobaczyć z boku. Poszłam ich szukać. Po kilku minutach znalazłam ich przy stajni klaczy.
- Suchajcie może chcieli byście wziąść wyścigówki? - Zapyałam.
- Ja mogę. - Odezwał się Dylan.
- No to ja też i tak już wszystko zrobiłam co miałam zrobić. - Odpowiedziała.
- To do roboty szykujcie rumaki i w drogę ja pojadę samochodem. 
Po chwili rozeszli się i poszli by zacząć czyścić rumaki.
Dylan poszedł prszyszykować Tress, a Anabell Fey. Treasure stała grzecznie i przyeżuwała sianko ale co chwilę domagała się o głaskanie. A Fey jak zwykle zachowywała się jak mały dzieciaczek i ciągnęła za włosy szukała po kieszeniach dlatego jej uszykowanie zajeło więcej minut. Gdy już wyszli uszykowani pomogłam im wsiąść.
- To ja jadę już samochodem a wy dojedzcie i spotkamy się na torze. 
- Dobrze. - Oznajmili.
Tessa ruszyła jako pierwsza a za nią szła Fay. Ładnie i żwawo jechały klaczki słuchając się jeźdźców siedzących na ich grzbietach. Ja już od kilku minut czekałam na torze na Dylana i Anabell. Tym czasem oni już zaczęli kłusować w stronę toru. Po chwili już zobaczyłam w oddali Tesse i Dylana a za nią Fey i Anabell. Gdy podjechali do mnie poprowadziłam im krótką rozgrzeweczkę. Na początku rozjechali się a po tem wyznaczyłam im jechanie po dużej wolcie. Przez dłuższy czas robili ćwiczenia w stępie. 
- To teraz sobie zakłusujcie i zróbcie kilka kółek w kłusie a następnie poróbcie dużo wygięć.
Bez wachania Tessa wykonywała każde polecenia chłopaka bez buntu a Morgana już chciała pędzić na tor się pościgać. Ciężko było ją opanować dlatego też co chwilę Anabell musiała robić kręćka. Po czym zmienili kierunek i na tą stronę porobili to samo dołanczając do tego przejścia do stępa i zatrzymania. Jeszcze kilka krótkich odcinków galopu i już musieli zacząć bo Morgana strasznie ciągnęła i nie dawała spokoju. 
- To co gotowi? - Zapytałam z entuzjazmem.
- Ja tak nie wiem jak Anabell. - Odpowiedział szczęśliwy Dylan.
- Ja też i to nie wiesz jak bardzo. Zaczynajmy już bo nie wytrzymam ręce mnie tak bolą. - Odpowiedziała zmęczona dziewczyna.
Po chwili wjechali w bramki ja jak najszybciej mogłam pobiegłam tak mniej więcej do połowy żeby widzieć ich. Konie już się niecierpliwiły nie mogły wytrzymać wierciły się w tych bramkach i wierciły. Morgana już złapała tyle energi i zpału że nie mogła już dłużej czekać. I jeszcze tylko chwilka bramki otowrzyły się a Morgana wystrzeliła jak torpeda Tessa nie martwiła się bo wiedziała że zaraz dośpieszy i dogoni przeciwniczkę. Fay nie dawała za wygraną a Anabell nie robiła kompletnie nic bo klaczka miała tyle energi, że nie potrzebowała gazu od swojego jeźdźca. Dylan co chwile dawał łydkę Tessie a ta zaczeła bardziej dośpieszać bo zaczynała się bać że nie dogoni Morgany. Z boku wyglądało to świetnie chociasz miałam kilka uwag do Anabell, ale to naprawdę drobnostki. Dylan i Treasure zaczęli powoli wyprzedzać Morganę. Jeszcze trochę zostało do mety dlatego też Morgana ma jeszcze torchę szans by wyprzedzić Tesse. Ana zaczęła dawać co chwilę łydkę z bacikiem Fay bo widziała że zbliżają się do końca a one mają jeszcze duże szanse na wyprzedzenie Dylana i Tessy. Dylan już się nie przejmował że Anabell z Morganą go wyprzedzą bo i tak wiedział że będzie pierwszy, ale za wszelką cenę chciał już być przy mecie żeby miał pewność, że na pewno wygra. Morgana zaczęła być już przy ogonie Tessy ale niestety nie udało się jej prześcignąć jej bo przekroczyli metę. Zaczeli je powloli zatrzymywać, a gdy się to udało podjechali do mnie i zaczęli wyklepywywać klaczki. Powiedziałam kilka uwag Anabell ale ta wzięła to na poważnie i powiedziała że na pewno popracuje nad tym.
- Świetnie poprostu rewelacja Morgana szła jak zacięta, a Tessa była bardzo pewna siebie, ale ty też Dylan widać było że wiesz już że wygrasz. - Powiedziałam śmiejąc się.
- Konie zasługują na nagrody. - Powiedziałam.
Po czym wręczyłam im kostki cukru.
- To co wrócicie sobie spokojnym stępem do stajni? A ja już pojadę autem i zacznę szykować Lucka na jazdę rekreacyjną. 
- Pewnie nie martw się dojedziemy.
- Ok to ja zmykam. - Pożegnałam się z nimi i z końmi klepiąc je wsiadłam do samochodu i ruszyłam w stronę stajni.
Dylan i Anabell wolniutkim stępem na luźniej wodzy pojechali do stajni. Jechali gdzieś z 20 minut zanim się w niej zjawili. Po tem zsiedli rozsiodłali je i zaprowadzili na pastwiska.